Dokąd zmierzam?
Jak się tam dostanę?
Kto mnie poprowadzi?
Mary powracają, ich szepty cichną i krzyczą na zmianę.
I zamiast spać - ja się boję.
Boję, kim jestem i boję, co będzie.
Chyba mam prawo brzydzić się swojej żałosności, prawda?
Interesuje mnie, kim my tak właściwie wszyscy jesteśmy.
Interesuje, jak wiele osób na świecie umie czuć podobnie do innego człowieka.
Zbyt wiele mnie interesuje,
za mało "żyję".